skanuj00109878979 skanuj0011867868 image1187868768 planetaziemiacz5pustyni8786868 DragonitkaUsiadła w ciemnym kącie, mrocznego pokoju. Nie było tu świeczki, ani okienka, przez które mogłoby wpadać światło srebrnego księżyca. Miała ze sobą tylko misia. Zmrużyła oczy, próbując wytężyć spojrzenie. Nic nie widziała, bo i jak miałaby cokolwiek widzieć, skoro było aż tak ciemno. Była w końcu tylko dzieckiem, w dodatku całkiem małym. Cisza się przedłużała, dręcząc jej przerażony umysł, aż wreszcie, ów niezręczny stan bytu dźwięków w zimnej, kamiennej komnacie przerwał cichy świst i syk, pojawiło się mgliste światełko, a potem, ze światełka wyskoczył mały chochlik. strona 2 Dziewczynka cicho zawyła z przerażenia, podnosząc się chwiejnie i początkowo wtulając w ścianę, w nadziei, że ta rozstąpi się wypuszczając ją na wolność, jednak w miernej wierze. Potem, gdy nadzieja umarła ostatnia, Aterossa wiedziała już,       co ma robić.

Copyright © bigos.pl 1.0.0 Wszelkie prawa zastrzeżone.